Warsztaty florystyczne z Sabada dekoruje

Witaj!

Dzisiaj zabieram Cię wspomnieniami do pewnego czerwcowego dnia z super dziewczynami i pięknymi kwiatami. Organizowałyśmy warsztaty florystyczne dla Sabada dekoruje, które połączyłyśmy ze stylizowaną sesją zdjęciową, a wszystko uchwycone zostało przez niezastąpioną Patrycję Wojtkowiak. Ale zacznijmy od początku…

Spotkałyśmy się pod hasłem koralowej piwonii, uzupełnionej przez brzoskwiniowe róże i jasną eustomę. Słońce sprzyjało, było gorąco, a magiczne miejsce „Pod Lipami” było gotowe na przyjęcie lata w pełnym znaczeniu tego słowa. Podczas przygotowań nie zabrakło podziwiania projektów sukni ślubnych, które stanowiły ważny element w stylizowanych zdjęciach, a dopełnienie stanowiły buty, delikatna biżuteria oraz zwiewne jebwabne tasiemki. Wraz z dotykiem ślubnych elementów, dziewczyny zaczęły snuć historie o weselu swoich marzeń, a niektóre wspominały, że ten dzień jest już za nimi…

Gdy wskazówki zegarka zatrzymały się kilka minut po dziesiątej, w zapachu kwiatów uczyłyśmy się składać bukiety, układać kompozycje na stoły, a na końcu pleść wianki.  Było intensywnie, ale najbardziej zaskakujące były efekty końcowe. Okazuje się, że mimo tych samych kwiatów, każda z nas miała inny pomysł na ich wykorzystanie! Dłonie układały w zupełnie innej kolejności… Gałązka za gałązką. Jedne bukiety były duże, inne małe i zbite, ale bez wątpienia wszystkie wyjątkowe. Wniosek wyniesiony z warsztatów? Nie ma jednego przepisu na piękno – każda z nas ma inny zmysł, wizję, marzenia, wzruszenia…

Aby zregenerować siły – zasiadłyśmy do jednego stołu i zajadałyśmy przepyszne potrawy przygotowane przez gospodarzy „Pod Lipami”. Opowieści o zrealizowanych już weselnych projektach to był nasz główny temat, bo nic nie łączy tak jak wspólna pasja, prawda?! Padały pytania i zawiłe odpowiedzi, po sali roznosiły się szczere śmiechy, ale trzeba było wrócić do pracy…

Każda z nas pod wskazówkami i nadzorem Karoliny i Justyny z Sabada dekoruje, wraz z pierwszymi promieniami zachodzącego słońca, dumnie trzymała w ręku swój bukiet, drugą dłonią wskazując własną kompozycję, a nasze głowy ozdobiły jakże różnorodne wianki. Dzięki Patrycji, mamy przepiękne fotografie naszych warsztatowych prac.

Nie byłybym sobą, gdybym tego dnia nie wykorzystała okazji na szybką, ale jakże bogatą w efekty stylizowaną sesję zdjęciową. Przecież te kolory zasługiwały na opowiedzenie ich w romantycznej historii! Przyjechały do nas słodkości od Torty z Bolesławca pasując każdym detalem do naszych kwiatów, sukni i modelki. Włosy zostały zaplecione przez Olę, a makijaż zmalowała Ewa. Wszystko w klimacie zwiewności i romantyczności, tak by było naturalnie, delikatnie i świeżo. Zaaranżowałyśmy stół z dbałością o to, by każdy element odgrywał ważną rolę. I tak oto powstaje efekt końcowy… Całość przeniesiona z wyobraźni na rzeczywiste zdarzenia.

W promieniach zachodzącego słońca, Patrycja opowiedziała nam zdjęciami, jak nasza modelka potrafi uśmiechem topić każdą rozterkę.

Wspaniale tworzyć projekty, gdzie każdy rozsypany kwiat jest detalem, każde ułożenie kwiatów to kontrolowany ruch, jakby miały odegrać najpiękniejszy taniec. Gdy w jednym miejscu spotykają się ludzie z pasją, energia zaczyna się kumulować do tego stopnia, że nagle masz wrażenie, iż śluby to sztuka, emocja, niewypowiedziane słowa i zatrzymany na fotografii uśmiech. Bycie weddning plannerem to ogromna odpowiedzialność, ale moją misją jest odpowiedni dobór podwykonawców, tak by Wasz dzień miał najpiękniejsze z możliwych detali i magię, jaką potrafią tworzyć wzajemnie uzupełniający się w pracy ludzie.

Taki był ten dzień. Czas płynął szybciej niż chciałam na to pozwolić, ale gdy pierwsze promienie zachodzącego słońca zaczynały rozświetlać oczy i tworzyć taflę blasku na przepięknej, skąpanej w bieli sukni, powstały najcudniejsze kadry. Od fotografów można nauczyć się, że wiatr plątając delikatny materiał firanki, idealnie komponuje się z kosmykiem włosów. To momenty na jakie czekają fotografie…

Zostawiam Was jeszcze z kilkoma zdjęciami 🙂 I czekamy na kolejną edycję warsztatów! 🙂

Zdjęcia: Patrycja Wojtkowiak

Suknie ślubne: Joanna Niemiec oraz Ochocka Atelier

Biżuteria: JP Brides

Jedwabne wstążki: September

Bukiety: Anello Decor oraz Sabada dekoruje

Miejsce: Pod Lipami

Organizacja: PureLove Weddings

Słodkości: Torty z Bolesławca

Podtalerze: Ślubna podwiązka

Sztućce: Złote sztućce do wypożyczenia

Leave a Reply