Kameralne wesele w odcieniach zieleni.

Uwielbiamy małe wesela. Nawet takie na kilka osób. Mają w sobie coś magicznego. Wesela, na których nie ma głośnej muzyki, a zamiast tego słychać rozmowy i śmiech. Uwielbiamy wesela, gdzie widać emocje, więź i bliskość między ludźmi. Jeśli na Waszym ślubie są ludzie, którzy są dla Was najważniejsi, którzy chcą celebrować Waszą miłość i szczęście razem z Wami to będą bawić się świetnie niezależnie od tego ile osób zaprosicie i jaki klimat będzie panować na Waszym weselu.

Dziś dzielimy się z Wami efektami naszej spontanicznej sesji stylizowanej, gdzie chciałyśmy pokazać, że małe wesele może być równie piękne, wystawne i eleganckie jak te duże, huczne imprezy… Super miejsce z przepysznym jedzeniem jakim jest Aquakultura, urocza para i dobrany starannie każdy detal. Wspaniała ekipa podwykonawców, która sprawiła, że brzuchy ze śmiechu bolały nas jeszcze na następny dzień! Było profesjonalnie i inspirująco. Każdy dał z siebie wszystko. Jednak los lubi płatać figle i nie zawsze jest idealnie, no i niestety tym razem nie obyło się bez przeszkód… 😉 Jedną z nich był karton pełen szkła, które rozbiło nam się tuż przed wejściem do lokalu, bo taśma nie wytrzymała… Ale nawet to nie przeszkodziło nam w dobrych humorach i stworzeniu tego, co zaplanowałyśmy.

Postawiłyśmy na kolorystykę w odcieniach zieleni i złota. Dwie niskie kompozycje kwiatowe od Anello Decor, w których znalazły się eustoma, eukaliptus, mikołajek, pistacja i ruskus pięknie zdobiły stół, a dopełnieniem były świece, które nadały tajemniczego światła, romantycznego klimatu i jeszcze większej elegancji. Zaproszenie z akrylu ze złotym grawerem i reszta papeterii ślubnej od Decoris współgrały z kolorami sesji. Płomienie świec odbijały się w kryształowych kieliszkach, które do sesji wypożyczyła nam huta szkła kryształowego Julia.

Na słodkim stole w wykonaniu Pracownia Tortów Pychotka nie mogło zabraknąć tortu, cake popsów, makaroników, mini bezików oraz ciasteczek z napisem „love”, które mogą służyć jako podziękowanie dla gości.

No i nasza para! Zuza i Janek! Są naprawdę uroczy! A przede wszystkim widać w ich oczach to co najważniejsze – MIŁOŚĆ! Swoją drogą… Czy Pan Młody nie ma filmowej urody? 🙂 My uważamy, że tak! A Wam nie przypomina jakiegoś aktora?

Zuza miała na sobie przepiękną suknię Lillian od Ochocka Atelier. Makijaż wykonała Paula Król stawiając na mocniej podkreślone oko w ciepłych odcieniach brązu i złota, które wspaniale podkreśliły urodę panny młodej! Model sukni Lillian charakteryzuje się nie tylko rozszerzonymi rękawami oraz zwiewnym, delikatnym materiałem, czy też ślicznymi haftowanymi zdobieniami z przodu, ale również głębiej wyciętymi plecami, dlatego też Paula postawiła na ich subtelne rozświetlenie.

Całość idealnie sfotografowała Justyna Sin.

Zostawiamy Was jeszcze z dodatkowymi zdjęciami. Koniecznie dajcie znać co myślicie! 😊

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry