I edycja spotkania branżowego „Looks like a wedding”

Hej!

Wiem, że mało mnie tu wszędzie ostatnio… Postaram się to zmienić w nowym roku!

Dzisiaj zabieram Cię na pewne spotkanie…

„Looks like a wedding” – spotkanie integracyjne dolnośląskiej branży ślubnej!

Branża z Dolnego Śląska ciągle gdzieś jest w tyle, mało się nas pokazuje, mało się o nas mówi i mało z nas integruje się z innymi, bo ciężko jeździć na drugi koniec Polski! Szczególnie kiedy jest sezon, a po sezonie… Przygotowania do kolejnego, urlopy, Święta i tak dalej…

Pewnego, słonecznego dnia postanowiłam to zmienić! I tak oto pojawiła się idea i potrzeba stworzenia czegoś dla nas, dla ludzi z mojego pięknego województwa. Uważam, że bardzo ważne jest, aby się poznawać, integrować i wzajemnie inspirować! Bo zdrowa konkurencja nie jest zła, a wręcz baaaaardzo potrzebna i przydatna! 🙂

Na I edycję spotkania „Looks like a wedding” wybrałam magiczny Pałac Kamieniec. Zakochałam się w tym miejscu ponad rok temu, gdy byłam tam po raz pierwszy na mojej stylizowanej sesji zdjęciowej. Urokliwa okolica, przepiękny pałac, wspaniali ludzie i przepyszne jedzenie. Było to doskonałe miejsce, aby ugościć zaproszone osoby na spotkanie…

Planowanie, dogrywanie szczegółów, ustalenia zajęły kilka tygodni. Ale udało się! 

Na miejscu zjawiłam się dzień wcześniej wraz z Anetą z Anello Decor, która pomagała mi koordynować wydarzenie, zajmowała się relacjami na Instagram i pamiętała, abym nie zapomniała oddychać z tych emocji! Hahaha! Powiem Wam, że stres miałam co niemiara! W prawdzie dużą część moich gości znałam osobiście, jednak to pierwsze takie wydarzenie na Dolnym Śląsku i do tego organizowane całkowicie przeze mnie… Chyba rozumiecie moje nerwy?

W południe wszyscy uczestnicy zaczęli się zjeżdżać. Zakwaterowanie, chwila na odpoczynek, krótkie rozmowy…

A później… 

Zebraliśmy się wszyscy w sali, przywitałam uczestników, opowiedziałam o idei spotkania. Każdy opowiedział kilka słów o sobie i tym, czym się zajmuje. Atmosfera robiła się cudowna!

Pierwszym punktem był obiad! A po obiedzie to, co tygryski kochają najbardziej! Deser! Beza! Z musem owocowym! Jaka pyszna, a jaka wielka… Ojjjj! Najlepsza jaką jadłam – serio!

Najedzeni, pełni siły i energii przystąpiliśmy do prelekcji…

Zaczęła Iza – filmowiec z „Love Sick” , która opowiedziała nam jak ważny jest wizerunek w branży. Jak powinniśmy wyglądać, jak się ubierać, aby prezentować się z klasą, a dodatkowo nie rzucać się w oczy (lub w pamięć w przypadku złego ubioru!). Mega fajny wykład!

Asia – wedding plannerka z agencji ślubnej „Sensar” porozmawiała z nami o tym jak pracować z tymi, których lubimy i jak pracować, aby inni lubili nas. Wspomniałam Wam, że zdrowa konkurencja jest fajna, prawda?

Na naszym spotkaniu nie mogło zabraknąć specjalistki od Instagrama – Niny z „Creative Mood”. Nina opowiedziała nam co jest ważne przy tworzeniu firmowego profilu, tak, aby prezentować firmę na najwyższym poziomie, bo jakby nie patrzeć Instagram to taka nasza internetowa wizytówka (poza stroną internetową!). Dowiedzieliśmy się o mocy hashtagów oraz Nina pokazała nam kilka przydatnych aplikacji, które pomagają w jeszcze lepszym zarządzaniu kontem i pokazywaniem treści.

Wisienką na „wykładowym torcie” był wykład Margo z „Crystal Albums”, która pokazała albumy, opowiedziała jak ważne jest tworzenie swojego portfolio i prezentowanie go nie tylko w Internecie, ale też w wersji drukowanej! Dzięki temu ja zrobiłam swój album z realizacjami z tego roku, który z dumą będę pokazywać moim klientom! 

Po paru godzinach gadania przyszedł czas na wymarzony relaks! Zaczęliśmy od toastu za spotkanie i wspólnie zasiedliśmy do kolacji.

A po jedzeniu już tylko zabawa i rozmowy do późna w nocy! Nie mogło zabraknąć atrakcji wieczoru, czyli pokazu barmańskiego w wykonaniu Darka z „Oryginalny Bar”.  Bardzo mi się podobało! I to wcale nie takie łatwe jak się wydaje…

No i Marta z Darkiem pomogli nam w tworzeniu drinków na after party! 😉 

Dzień drugi zaczęliśmy od pysznego śniadania, aby mieć siłę na warsztaty!

Panowie słuchali o drinkach, a w tym czasie dziewczyny układały bukiety z kwiatów oraz ozdabiały babeczki kremem maślanym. Drugą częścią warsztatów było wiązanie krawatów i elementy mody męskiej, a dla dziewczyn pokaz delikatnego makijażu idealnego do pracy przy realizacjach 😉

I tak nasze spotkanie dobiegło końca… Szkoda! Czas zleciał zdecydowanie za szybko!

O papeterię na spotkanie zadbali Agnieszka i Krzysztof z Papier i Tusz.

Zdjęcia wykonała dla mnie przecudowna Patrycja Wojtkowiak.

Logo wydarzenia stworzyła dla mnie Sabina z White Letters.

Elementy mody męskiej i naukę wiązania krawatów zaprezentowała przedstawicielka z salonu Giacomo Conti ze Świdnicy.

DZIĘKUJĘ ZA WASZĄ OBECNOŚĆ KOCHANI I DO ZOBACZENIA NIEDŁUGO! 

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przewiń do góry